Kiedyś jeden człowiek zmienił w piekło cały świat..



Prawie dwa tygodnie wolnego od szkoły za mną. Strasznie ciężko jest wrócić teraz do brutalnej rzeczywistości. Tak wiem, wiem - zawsze tak jest po wolnym, ale za każdym razem odbieram to jak kopniak w twarz. Tylko siniaki są bardziej wewnętrzne i metaforyczne! Na dodatek spałam dzisiaj do czternastej, a jutro na nogach muszę być już o szóstej. Ciężkie życie!

Wiecie, że mam zaległe zdjęcia jeszcze sprzed roku? Kiedyś nie nadążałam z robieniem zdjęć, tak często pisałam, teraz nie nadążam z pisaniem. Niestety nie jest to wina faktu, że nie rozstaję się z aparatem i fotek mam miliony, a tego, że tak strasznie zapuszczam bloga. Jestem chyba za dużą ekshibicjonistką, bo kiedy publikuję tak właściwie tylko dla siebie, to nie widzę w tym sensu i wcale nie staram się zrobić czegoś, żeby ten blog odwiedzało więcej osób. Jeszcze nie wiem jak ten problem rozwiążę, ale jakoś muszę :)


Lewa strona nigdy się nie budzi, prawa strona nigdy nie zasypia


Święta się nareszcie skończyły, jest już wiosna, słońce i ciepełko. Do wakacji zaledwie dwa miesiące. Wyjazd do Bułgarii jest pewny, mniej pewne są krótsze wyjazdy, ale mam szczerą nadzieję, że wszystko spontanicznie się uda. Żyć nie umierać!

serce zimne, puste słowa


Tyle rzeczy kotłuje się w mojej głowie, a tak na prawdę ciężko mi wyrzucić z siebie choćby parę zdań. Kilka spraw mnie bardzo dręczy, a rozwiązanie ich niestety nie należy do prostych, choć może byłoby łatwiejsze, gdybym w końcu rozstrzygnęła dylemat czy warto oczekiwać czegoś więcej od życia, czy lepiej zaakceptować je takie jakie jest. Nie mogłoby tak wszystko być proste i banalne? Szczęśliwe?


Tak, gdyby ktoś miał wątpliwości - na ostatnim zdjęciu jest kot, a raczej jego błyszczące, niczym wyjęte z horroru, ślepia :) Tęsknie za latem, ciepłymi nocami, spacerami, słońcem i chyba wszystkim co z tym związane. Już planuję swój wakacyjny wyjazd i mam nadzieję, że wszystko wyjdzie najlepiej jak się tylko da! Choć szczerze mówiąc mam co do tego wątpliwości..