serce zimne, puste słowa


Tyle rzeczy kotłuje się w mojej głowie, a tak na prawdę ciężko mi wyrzucić z siebie choćby parę zdań. Kilka spraw mnie bardzo dręczy, a rozwiązanie ich niestety nie należy do prostych, choć może byłoby łatwiejsze, gdybym w końcu rozstrzygnęła dylemat czy warto oczekiwać czegoś więcej od życia, czy lepiej zaakceptować je takie jakie jest. Nie mogłoby tak wszystko być proste i banalne? Szczęśliwe?


Tak, gdyby ktoś miał wątpliwości - na ostatnim zdjęciu jest kot, a raczej jego błyszczące, niczym wyjęte z horroru, ślepia :) Tęsknie za latem, ciepłymi nocami, spacerami, słońcem i chyba wszystkim co z tym związane. Już planuję swój wakacyjny wyjazd i mam nadzieję, że wszystko wyjdzie najlepiej jak się tylko da! Choć szczerze mówiąc mam co do tego wątpliwości..

oczy zamknięte, wargi rozwarte, stawiam wszystko na jedną kartę


Ferie, w końcu. Nareszcie mogę chodzić spać późno, wstawać późno, oglądać mnóstwo filmów oraz seriali i nie robić nic pożytecznego <3 Przydałby się w sumie jakiś wyjazd, ciągłe siedzenie w mieście bywa męczące.. Szczególnie w zimie, kiedy nie chce mi się nawet wychodzić z łóżka. Oczywiście muszę się zmotywować do wychodzenia z domu i robienia zdjęć. Generalnie motywacji to mi do wielu rzeczy brakuje, gdyby tylko można było kupić ją w sklepie to wydałabym na nią swoje wszystkie pieniądze. Ale nie ma tak dobrze niestety.

Zdjęcia z dzisiejszego postu są z końca października (pamiętna data zresztą ;), kiedy zachody słońca były na prawdę piękne!