The past is now part of my future, the present is well out of hand


Jestem straszna! A nawet najstraszniejsza z najstraszniejszych. Jednak w końcu wracam, po równych trzech miesiącach milczenia - odzywam się ;) Tyyle się działo, aż się tego nie da wszystkiego napisać. Przede wszystkim za nami już większa część wakacji, za mną krótki, chyba nie do końca udany związek, mnóstwo szczęśliwych, szalonych chwil, troszkę smutku i łez.. Czyli chyba życie jak każde inne :)  Strasznie trudno jest tak wrócić do pisania, mam w głowie totalną pustkę, więc wrzucę kilka zdjęć i postaram się jak najszybciej znowu odezwać! Nie pozwolę sobie już na drugą taką długą przerwę. Pasowałoby jeszcze tylko szablon zmienić, może na coś jaśniejszego w końcu? Zobaczymy! Do napisania, pozdrawiam. :)



5 komentarzy:

  1. Witam z powrotem :)
    Zdjęcia jak zwykle świetne.
    Pozdrawiam serdecznie ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. welcome back!
    no ja mam nadzieję, że częściej będziesz pisać a za rok spotkamy się na Woodzie, ot co!:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię patrzeć na zdjęcia:
    dziękuję, że je tu zamieściłaś - i to całkiem sporo.
    Cieszę się, że czasem się odzywasz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. dzień dobry, honey! po raz setny - pamiętasz heartwildness? no to zawitałam znów na blogspocie, kiedy zobaczyłam jaki ogrom ludzi tu wyemigrował. jesteś już u mnie w linkach i te sprawy, także jutro zabieram się do czytania Twoich postów - chcę znów być na bieżąco, bo tak swoją drogą, to bardzo miło wspomina mi się czasy, kiedy po przeczytaniu, co tutaj napisałaś, zazdrościłam Ci, jakie to cudowne masz życie:D zamierzam do tego powrócić! buziaki. /bearcups

    OdpowiedzUsuń