I wanna see the sun blotted out from the sky

 
Poopowiadałabym Wam coś, ale większość rzeczy siedzących mi w głowie po prostu się nie nadaje do rozpowszechniania. Za to chętnie podzielę się wrażeniami ze spektaklu "Chory z urojenia", na którym dzisiaj byłam. Główną rolę grał Andrzej Grabowski wszystkim bardzo dobrze znany, jednak muszę przyznać, że mnie nie zachwycił. Ani on, ani cały spektakl. Nie jestem zbyt wielką fanką teatru, ale myślę, że coś na prawdę dobrego potrafiłabym docenić. "Chory z urojenia" jednak kompletnie nie wpasował się w moje gusta. Choć może jednak rzeczywiście się nie znam.. Na dodatek w piątek na angielskich piszemy recenzję tego spektaklu, ech. Dziwne, że na języku angielskim piszemy więcej wypracowań i prac klasowych (typowo pod rozszerzoną maturę już..) niż na języku polskim. Ale co zrobić? Pewnie w drugiej klasie będzie rzeźnia pod tym względem. :)
A teraz może już pochwalę się łabędziami?!

Na koniec jeszcze mały, słodki, obślizgły bonusik i lecę spać. :) Dobranoc!

1 komentarz:

  1. Ooo rany jakie piękne łabędzie! Muszę się wybrać wreszcie do parku :)

    OdpowiedzUsuń