Heart and soul, one will burn.


Dzień dobry, dzień dobry.
Znowu krótka przerwa w publikowaniu, ale ostatnio jakoś nie odczuwam potrzeby pisania i dzielenia się swoimi błahymi myślami. Zbyt dużo mam w głowie myśli bardziej osobistych i intymnych, o których nie chcę pisać, ba, ja nawet nie chcę na te tematy rozmyślać, tak więc sporo wysiłku sprawia mi zepchnięcie ich w dalekie zakątki głowy. Na inne rzeczy już tam nie ma miejsca, dlatego często rezultaty tego pozornego niemyślenia są różne. Myślenie jednak się czasami opłaca, a ja teraz tylko się zastanawiam czy z nim, czy bez niego żyje mi się lepiej. Twardy orzech do zgryzienia, ale prawdopodobnie rozgryzę go swoim sprawdzonym sposobem - zepchnę go wgłąb umysłowej otchłani i postaram się nie powrócić do niego nigdy więcej. Proste. Nawet bardzo!


Żeby nie pisać więcej tego typu głupot, to po prostu odpowiem na dwa tagi, do których zostałam ostatnio nominowana!


The Versatile Blogger - nominowana przez Szarlotkę
Każdy nominowany Blogger powinien:
- podziękować każdemu nominującemu Bloggerowi u niego na blogu, 
- pokazać nagrodę Versatile Blogger u siebie na blogu, 
- ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie, 
- nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują, 
- poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów

  Siedem faktów na mój temat:

  1. Namiętnie piszę blogi już od jakichś...8lat!
  2. Codziennie zastanawiam się co robię w klasie o profilu mat-inf-fiz.
  3. W gimnazjum uczyłam się języka niemieckiego, niestety nic kompletnie się nie nauczyłam, dlatego w liceum wybrałam język francuski. Mam ambicje, żeby chociaż trochę się z nim zaznajomić, ale strasznie ciężko mi to idzie. :c
  4. Jestem niezaprzeczalnie i absolutnie uzależniona od słodyczy, a głównie czekolady. Nie raz zdarzył mi się mega czekoladowy głód, którego nie dało się zignorować, ratunkiem była tylko kolejna dawka kakao.
  5. Jestem teraz w 35 osobowej klasie, w której jest tylko 5 dziewczyn. Uwielbiam ten fakt niesamowicie i nie jestem w stanie pojąć jak ja całe życie mogłam trzymać się niemalże tylko z dziewczynami!
  6. Marzą mi się długie blond włosy.
  7.  Mogłabym wiele oddać za możliwość odjęcia sobie jakichś 10cm wzrostu.

Kolejna nominacja powędrowała do mnie od Shadys
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody, należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."


1. Czy jest taka piosenka, która kojarzy Ci się z jakimś ważnym momentem w Twoim życiu?
> Jest mnóstwo piosenek, które przywołują w mojej głowie pewne wspomnienia, przede wszystkim wiążące się z dzieciństwem, ale oczywiście nie tylko. Jednak chyba nie jestem w stanie znaleźć takiej, która wiązałaby się z jakimś na prawdę bardzo ważnym momentem mojego życia.
2. Jakie są Twoje postanowienia na ten rok?
> Kupienie nowego obiektywu oraz podszkolenie się w fotografii, oprócz tego bardziej rozsądne wydawanie pieniędzy, a także rozpoczęcie nauki języka hiszpańskiego, może też jeszcze jakiegoś dodatkowego? :)
3. Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?
> W miłość nie, jednak wierzę, że jedno spojrzenie może sprawić, że dana osoba zacznie nas w pewien sposób interesować i pociągać, a miłość po prostu przyjdzie z czasem.
4. Jaki jest Twój stosunek do homoseksualizmu?
> Absolutnie nie mam nic do homoseksualizmu, jestem za tego typu związkami. W końcu miłość to miłość, płeć tutaj nie gra żadnej roli. Jednak nie uważam, żeby adopcja dzieci przez takie pary była słuszna.
5. Wierzysz w duchy?
> Raczej nie.
6. Gdyby życie mogło być filmem, jaki byłby to film?
> Jakaś dobra komedia.
7. Masz jakieś fobie?
> Oj, fobii mam niestety dosyć sporo. Przede wszystkim pająki - niesamowicie się ich brzydzę i boję, to samo tyczy się także większości innych owadów, choć w mniejszym stopniu. Oprócz tego lęk wysokości, a także (co się łączy z lękiem wysokości) lęk przed chodzeniem po wszelkich mostach, wiaduktach, rusztowaniach, spotęgowany kiedy znajduje się pode mną jakaś woda (rzeka). To takie główne, ale na ogół "lubię" też schizować z wielu różnych, dziwnych, głupich i błahych powodów.
8. Co jest Twoją słabością?
> Trudne pytanie w sumie. Nie wiem, słodycze? Faceci? Trudno wyczuć. :D
9. Czy gdybyś mógł, chciałbyś/chciałabyś zacząć swoje życie od nowa?
> Gdybym miała zagwarantowany lepszy start - być może, w innej sytuacji zdecydowanie nie.
10. Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu?
> Ogólnie pojęta miłość.
11. Opisz siebie w trzech słowach.
 > Dziwak, egoista, realista. 


No więc jak zwykle moim największym problemem jest wytypowanie kogoś do dalszej zabawy, więc wybaczcie, ale nie będę tego robić :3



Chciałam się Wam jeszcze tylko pochwalić ostatnimi lumpeksowymi zdobyczami i lecę nareszcie spać! Dwie koszulki: zwykła w biało-niebieskie paski oraz niezwykła, cudowna koszulka zespołu Tool z okładką ostatniej płyty i datami koncertów z tyłu. <3 Oprócz tego wygrzebałam także świetną sukienkę, która jest dostępna na Asosie! (klik). Jeszcze nie mam pojęcia, gdzie ja ją będę w nosić, w każdym razie nie miałam serca zostawić jej wśród reszty ciuchów!

Na koniec jeszcze mały walentynkowy akcent w postaci papierka po moim jedynym walentynkowym prezencie, czyli słodkim lizaku w kształcie serduszka od kolegi, który (papierek, nie kolega) zawisł na mojej tablicy korkowej :3 A teraz już dobranoc, życzę udanego weekendu, pozdrawiam. <3


12 komentarzy:

  1. Wow, śliczna ta sukienka. Uwielbiam sukienki i noszę je przy każdej możliwej okazji. Niestety ostatnimi czasy dopadł mnie kryzys finansowy :/
    Zdjęcia jak zwykle świetne :D

    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. lovely cardigan and dress <3 <3


    http://stylingbyjong.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypomniałaś mi o KONIECZNOŚCI wybrania się na zakupy!

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś niedługo wstawię kilka prac :) przeglądałam Twojego bloga, bardzo podobają mi się zdjęcia, takie tchnięte słonecznym blaskiem, uwielbiam te kryształki lodu :) własnie przeczytałam te kilka faktów o Tobie i mogę śmiało twierdzić, że jesteśmy podobne. "nie da rady bez czekolady" również marzą mi się długie blond włosy i chętnie oddam 10 cm wzrostu :P co do blogowania, to chyba mam nieco krótszy staż, bo jakieś 6 lat i to z znacznymi przerwami, głownie bawiło mnie robienie szaty graficznej niż samo pisanie :) co do klasy to pozdrawiam jako jedna z dwudziestu dziewczyn i może 5 chłopaków... jakoś tak, nawet nie wiem, ale w tym ostatnim roku nie przeszkadza mi ten fakt, jakoś się zżyłyśmy. a profil? podziwiam za fizykę, a informatyka? niby jestem na rozszerzeniu razem, z wokiem, klasa dość ciekawa, bo filmowa, jednak często wymyślają nam głupie rzeczy, typu kręcenie filmów :( to się rozpisałam -.-

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajnie sie czyta Twojego bloga,
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dlaczego macie zabronione? no nam udało się z tą wycieczką, bo płaciliśmy jedynie za przejazd :) czyli trzy dni wycieczki zamknęły się w 20 zł :)ja raczej zawsze tworzyłam grafikę na blogi z własnych rysunków, a fotografia? marzy mi się jakiś dobry aparat, bo mówi się, że i kalkulatorem zrobi się ciekawe zdjęcie... może to prawda, ale jakość razi, na na szczęście radzę sobie z tym w różnych programach :) a Twoje zdjęcia są magiczne, bardzo mi się podobają.

    co do mojego profilu to naprawdę nie wiem jak się na nim znalazłam, bo składałam głównie na ścisłe profile :P zdaję biologię i geografię na maturze, wok jak wok, jako, że klasa filmowa oglądamy i analizujemy filmy, oraz sami je robimy, ale żeby coś dalej? nie wiem od zawsze marzył mi się uniwersytet przyrodniczy, a teraz sama już nie wiem, bo po tej szkole (mimo, że taka dziwna, mundurki i wyglądamy jak z przytułku dla upośledzonych)pokochałam polski i właśnie wszystko co związane z filmem, oraz sztuką jeszcze bardziej. może za rok zdam coś z tych przedmiotów i wybiorę się na asp, albo na filmoznawstwo. ciesz się, że jeszcze dwa lata, to najpiękniejszy czas :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja uwielbiam chodzić na lumpy. zawsze znajdzie się coś znajdzie, a w dodatku ta rzecz będzie wyjątkowa, bo tylko Ty taką masz. :3 powiem Ci szczerze, że ja przez pewien czas byłam w takiej samej rozterce co Ty - bez niego lepiej? doszłam do wniosku, że lepiej, bo miałam dość jego wrednego zachowania. po pewnym czasie bycia razem strasznie się zmienił...
    a zdjęcia są fantastyczne. <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć, tu Magdalena z enoughspaces, zaczynam od nowa, jeżeli jesteś zainteresowana, kliknij 'obserwuj' :) http://unscarred.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Koszulka z Tool'a, jezu! <3
    Co ja bym dała za taką zdobycz!
    Lumpy to cudowna sprawa.Za jakies 5o zł możesz się porządnie obłowić.W normalnym sklepie, za 50 zł zapłaciłabyś za jedną rzecz.
    Też strasznie brzydzę się pająków i białych, małych robaczków,larw.Jak o tym myśle, aż się wzdrygam.Blee.
    Trzymaj sie cieplutko.i nie myśl.Wiem, że to strasznie ciężkie, ale kiedy nie myśli się o problemach, życie zdaje się być znacznie łatwiejsze.Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale świetne zdjęcia, szczególnie dwa pierwsze :o ;)

    OdpowiedzUsuń