Jestem jak ćma, która szuka szczęścia w ogniu, co w proch zmieni ją.


Mam dzisiaj dla was istny śmietnik zdjęć. Oby nikomu takie posty nie przeszkadzały, bo w sumie bardzo często się tutaj pojawiają i pojawiać się będą cały czas. :)

Ostatnio, pomimo że bardzo chcę tutaj pisać, to właściwie nie mam o czym, dlatego dzisiaj chyba też sobie odpuszczę swoje bezsensowne paplaniny i skupię się przede wszystkim na zdjęciach.


 Sobotni koncert Kazika Na Żywo był oczywiście genialny. Tyle na niego czekałam i nie zawiodłam się. :) Kazik jak zwykle w dobrej formie, nawet rzucił się ze sceny na falę, co wywołało straszny szał publiki. Pominę dość sporą wpadkę z nagłośnieniem, przez co zespół po kilku piosenkach zszedł ze sceny i po kilkunastu minutach powrócił grając totalnie od początku - co w sumie dla nas i tak wyszło na lepsze - koncert trwał dłużej, bo usłyszeliśmy cztery utwory dwa razy. Buldog też się spisał świetnie, wokalista w białej koszuli i krawacie odprawiający dziwne tańce - coś cudownego! <3 Support jak i KNŻ wychodzili po dwa razy na bis, gdzie podczas drugiego Kazik totalnie pomieszał tekst Taty Dilera. :D No i muszę jeszcze wspomnieć, ze totalnie uwielbiam Litzę i coraz bardziej chcę iść przez to na koncert Luxtorpedy w lutym! Nie zapominając jeszcze oczywiście o Kulcie w marcu, którego sobie za nic w świecie nie odpuszczę. :) Może jeszcze wypali koncert w ten czwartek, dwóch dość mało popularnych kapel, ale to jeszcze zobaczę!

 Trzymajcie się ciepło, pozdrawiam! :*

6 komentarzy:

  1. Ja to w ogóle jestem wielką fanką jedzenia haha.
    Genialne są zdjęcia gołębia i te zaskoczenie w jego oczach "czego?!" ;D
    PS. Zaprosiłam na laście.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne zdjęcia. Przez to z czekoladą od razu zapragnęłam jakąś wszamać :P Naprawdę zazdroszczę tego chodzenia na koncerty! Ja niestety jestem uwięziona w twierdzy z książek i notatek :/ Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Marcepaneeek! <3 zdjęcia są przecudowne! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż mnie dziwi, że się zwykle tak rozpisywałaś, a teraz tyle, co nic.Dołka złapałaś, czy jak? :P
    Zdjęcia cudowne,aż mi się czekolady zachciało, a to zle!
    Zazdroszczę Kazika, niestety, u mnie ani w okolicy się nie zanosi aby miał wystąpić, cholera jasna.
    Jeszcze Cię Kult czeka, takiej to dobrze!
    Ah, i wspomnę, że chyba dużo Ci włosów urosło, co?Miałam wrażenie, ze masz je do ramion.

    OdpowiedzUsuń
  5. ładny blog, bardzo ładny :) zapraszam ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. mi się podobają-lubie takie posty gdze są inspirację albo zdjęcia! zapraszam serdecznie do siebie na www.2bloggirls.pl

    OdpowiedzUsuń