Ja wiem, że czasem są upadki i wzloty, dziewczyny to nic więcej, jak tylko kłopoty

Jesień. Nie dowierzam, ale data w kalendarzu mnie w tym brutalnie utwierdza. Może to i wygląda ładnie - szczególnie, kiedy pogoda jeszcze dopisuje i słońce raczy nas ostatnimi w tym roku ciepłymi promieniami, ale na prawdę wprawia mnie w ponury nastrój. Szczególnie kiedy wiecznie nie mam na nic czasu (co oczywiście owocuje tym, że się tylko lenie i nie robię nic innego..) i wracam do domu późnym popołudniem totalnie padnięta. Od jutra jeszcze na dodatek mam wf (przez cały wrzesień nie było nauczycielki) - nie wiem jak ja to przetrwam. Cóż począć - ciężkie życie nastolatki, no! :D

Mam nadzieję, że nie macie dość moich bezsensownych zdjęć, bo dzisiaj ich kolejna porcja. 


Jeśli ktoś może byłby zainteresowany kupnem wody toaletowej z ostatnich zdjęć, to zapraszam na moje ALLEGRO, gdzie jeszcze dzisiaj wrzucę ich licytację. Poza tym na zdjęciach wyżej możecie zobaczyć - ciasto czekoladowe, które piekłam chłopakom z klasy na dzień chłopaka (wiecie co jest tragiczne? nie zjadłam nawet jednego kawałka. :<), mój ostatni rysunek razem z ołówkami i nową szminkę Catrice C03 Bloody red - kolor piękny, ale jak na razie nie odważyłam się wyjść do ludzi pomalowana nią. :)

Na dzisiaj to tyle. Postaram się następny post opublikować dość szybko, bo irytują mnie te moje przerwy w pisaniu. Tak więc pozdrawiam, trzymajcie się!

I've been locked inside your heart-shaped box for a weeks

Mam dzisiaj jakoś wyjątkowo dużo czasu. Skończyłam lekcje o 15:35 czyli baardzo wcześnie. Spędziłam potem 3,5 h w centrach handlowych i stanęło tylko na tym, że obżarłam się w KFC (stripsyyyy ♥). Przy okazji polecam wpaść do Media Markt, mnóstwo świetnych płyt za 16,90; 19,90; 22,90 - niektóre nawet za 9,99 były! Wracając do tematu - żadnego zadania nawet na jutro nie mam - żywcem nie ma co robić. Chyba nareszcie zacznę oglądać piąty sezon Dextera - zabieram się za to już od końca sierpnia, ech. :)

Na dzisiaj mam kilkanaście, jeszcze wakacyjnych, zdjęć napotkanych na osiedlu kotków. Maluszki (no już nie takie maluszki, ale wciąż były bardzo młode) razem z mamą siedziały i psociły na parkingu. Na szczęście miałam przy sobie aparat!


Wybaczcie, że połowa zdjęć jest niemalże taka sama, ale nie mogłam się powstrzymać. Piękne są! <3 (koty oczywiście, nie zdjęcia). Na dzisiaj to tyle, dobranoc. ♥

Edit: Trzeba chyba być mną, żeby przegapić rok bloga, który był równe dwa tygodnie temu. Nie spodziewałam się, że tak długo tu będę urzędować, ale szczerze mówiąc chyba zapowiada się na jeszcze kolejne rocznice - tych może już nie przegapię! :D

love, love will tear us apart again



Chyba nadszedł czas żeby się odezwać! Jakoś sobie tam żyję, liceum z dnia na dzień coraz bardziej daje w kość - aż się boję wiedzieć, co będzie od poniedziałku, kiedy skończy się tzw. okres ochronny pierwszoklasistów. Ale nie zawracam sobie na razie tym głowy, w końcu mamy piątek. :) Pogoda niestety nie rozpieszcza, powoli trzeba się przygotować psychicznie do jesieni, a następnie zimy..Wiem, że to naturalne, że po lecie przychodzi jesień, ale co roku spycham tę myśl gdzieś w najgłębszy zakątek mózgu i mam nadzieję, że to jednak nie nastąpi. Taka tam wrodzona naiwność. :D

Wyjazd integracyjny się baardzo udał. Mnóstwo śmiechu, pierwszy klasowy przypał, straszenie w nocy, popieprzone filmy, śpiewanie, pogo i tak daalej. Ludzie okazali się być na prawdę świetni, choć mi to jak zwykle ciężko nawiązać z kimś kontakt. Za kilka tygodni, ewentualnie miesięcy powinnam zacząć nadawać na tych samych falach z kilkoma osobami. Teraz za to zgadujemy się na jakąś imprezę - mam nadzieję, że to wypali!

Dzisiaj mam dla Was kilka eksperymentalnych zdjęć kwiatów, miłego oglądania! Pozdrawiam.

By demons be driven

Dzień dooobry. Dzisiaj mam już zdecydowanie lepszy humor, chyba za dużo spałam. Nie ma to jak obudzić się o 10:00, kiedy tramwaj ma się 10:27 :) Całkiem przyjemnie, nie ma co. W każdym razie zdążyłam, przeżyłam też matematykę w pierwszej ławce prowadzoną, przez dyrektora. Przetrwałam pisanie na tablicy i ciągłe czepianie się dyrektora. Nie jest źle! Ludzie z dnia na dzień coraz fajniejsi, coraz więcej imion pamiętam, nawet rozpoznaję co poniektóre głosy. :) Zastanawiam się też czy nie iść na kółko rysunku, może bardziej połknę bakcyla, tak prawdziwie zacznę się tym interesować i przede wszystkim trochę rozwinę swoje umiejętności. Się zobaczy.

Co mam dzisiaj? Kilka totalnie nudnych, bezsensownych zdjęć. :) 


Nowe buty. To szaleństwo, że w przeciągu kilku dni kupiłam dwie pary, bo kupuję na prawdę bardzo mało butów, mam ich zaledwie kilka par. Klasyczne trampki, nie są to 'konserwy', zwyczajnie żal mi na nie kasy, wolę za 1/7 ceny kupić jakieś zwykłe najzwyklejsze. Drugie to raczej typowo sportowe, bo zorientowałam się, że właściwie nie posiadam takich butów, a dodatkowo zbliża się wycieczka integracyjna, co się równa niestety chodzeniu po górach - jak ja to przeżyję, to nie mam pojęcia. :) Warto tu wspomnieć, że na nodze wyglądają dużo korzystniej!


Przez całe wakacje poszukiwałam na Allegro jakiejś fajnej, dużej, klasycznej torby do szkoły. Już się obawiałam, że nic interesującego nie znajdę, aż tu kilka dni przed początkiem roku udało mi się wylicytować powyższy model. Jestem bardzo zadowolona, wydaje się być całkiem trwała, a dałam za nią śmieszne pieniądze.


A teraz kosmetyk, który był na mojej wish liście od miesięcy. Jako maniaczka naturalnych produktów, a także posiadaczka cery z problemami, zdecydowałam się na podkład mineralny z Annabelle Minerals. Posiadam kryjący w kolorze Beige Light. Sprawdzając z początku odcień na ręce ześwirowałam, że będzie za ciemny. Na szczęście przy użyciu pędzla (tego ze zdjęcia jeszcze nie używałam, dopiero dzisiaj mi przyszedł), podkład idealnie się wtapia w koloryt cery i dobrze go wyrównuje. Krycie przyzwoite, być może przy użyciu nowego pędzla uzyskam większe, ale generalnie nie jest mi to specjalnie potrzebne - właśnie dlatego zamówiłam kabuki, a nie flat topa. :) Oprócz tego zamówiłam trzy darmowe próbki z innymi odcieniami (niestety za ciemnymi dla mnie). Po kilku dniach użytkowania - wrażenia jak najbardziej pozytywne!


Lektura na wrzesień? M. Bułhakow "Mistrz i Małgorzata". Jestem dopiero po pierwszym rozdziale, nic nie jestem w stanie powiedzieć na temat tej książki. Co Wy o niej myślicie? Czytaliście? :)


Pisałam niedawno, że jeśli namaluję pastelami coś w miarę udanego, to się pochwalę efektem. Jestem w miarę zadowolona - uratowały mnie stare pastele, tych z Carrefoura zdecydowanie nie polecam!! Łatwo dostrzec miejsca (środek górnej wargi, spód języka), gdzie totalnie spieprzyły sprawę i nie miałam za bardzo jak tego poprawić. Natomiast tygrysek, to praca czerwcowa, jeśli ktoś dłużej czyta mojego bloga, to mógł go już raz zauważyć. Jest to poniekąd moja duma, więc stwierdziłam, że czemu by go nie pokazać w pełnej okazałości (tym bardziej, że ktoś mnie o to prosił :))?

No więc mamy już teoretycznie piątek, więc pasowałoby iść spać. Ja jeszcze zjem 'ostatnią kolację' i pójdę czytać. Pozdrawiam, miłego piątku. <3

# bordowo-burgundowe inspiracje

Niestety tak strasznie wyklinany trzeci września bezczelnie nas już dopadł. Dla mnie to poniekąd początek nowego rozdziału w życiu i chyba jestem dość optymistycznie co do tego wszystkiego nastawiona. Trudno mi w tej chwili patrzeć na dzisiejsze wydarzenia obiektywnie, bo jestem cholernie niewyspana i zmęczona, co skutkuje fatalnym humorem i nastrojem, a na dodatek bólem głowy. Chyba już wiem, co było odpowiedzialne za mój cudowny, wakacyjny humor - sen. :) Tak ogólnie, to nowa klasa wydaje się być całkiem fajna. Jest nawet 5 dziewczyn, a nie 4, więc coraz lepiej. Myślę, że się jakoś ze sobą zgramy wszyscy, a przynajmniej jakaś część. :)

A dzisiaj postanowiłam trochę odejść od ostatniego schematu postów. Mam trochę ubraniowych inspiracji w kolorze bordowym oraz burgundowym. Mają to być hity nadchodzącej jesieni i mówiąc szczerze, jak bardzo nie podążam za obowiązującymi modami (pastele, fluo - blah), tak ten trend trafia w stu procentach w moje gusta. Ale szafa niestety wciąż czarno-biała! Lecz nie martwcie się - nadrobimy to!
http://media.ginatricot.com/images/product/49242906001_tn.jpgred skinny trousers - skinny / super skinny trousers - trousers / leggings - women - River IslandSleeveless Check Shirt - Casual Shirts - Tops - Apparel - Topshop USAFacebookSUPREME Extreme Platform Shoes - Heels - Shoes - Topshophttp://www.ark.co.uk/pimages/23615/1_1000.jpgAll Star Canvas OX fra ConverseArtikelnummer:356105 | Pris:399 kr - KappAhlRobe bordeaux decolleté dos - Robes Jennyferhttp://www.americanvintage-store.com/modules/blockavantages/img/avantage_illustr_livraison.gif404 Not FoundMargo Sweater in Wine by Cheap Monday at I Dont Like Mondays -- FREE SHIPPING: I DONT LIKE MONDAYS - an online fashion boutiqueWelikefashion.comHearts & Bows Burgundy Ellie HoodyHearts & Bows Burgundy Naomi Studded Sweaterhttp://images.newlook.com/is/image/newlook/womens/tops/t-shirts/purple-zip-insert-t-shirt/247113354D1?wid=75&hei=98Ark Burgundy Frances Vest at ark.co.uk091 creepersy FRE3 ćwieki bordo eko zamsz - Koturny, baleriny, sandały damskie, czółenka, buty sklep internetowyhttp://stylistki.pl/item-6087-11b73fec89d7674beab4eee97d07aef4s10.pngPetites Two Tone Prom Dress - Dresses - Apparel - Miss Selfridge USSearch - kooba leroy aubergine suedeRock Me Sweater - Jeane Blush - Mörk röd - Tröjor - Kläder - NELLY.COM Mode online på nätetPetites Red Mesh Dress** - View All - New In - Miss SelfridgegravitypopeSites-DE-SiteHearts & Bows Burgundy Rosalie SkirtLipsy Lattice Sleeveless Shirt - LipsyBoy by Band of Outsiders / High Neck Sleeveless Shirt | La Gar&ccedil;onnehttp://cache0.bigcartel.com/product_images/60827967/300.jpgGranada Top | rag & bone Official StoreOxblood Satin and Lace Bralet - Topshop USARaum fuer Bekleidund - Schrank zu schaffen, eine Kombination mit ihren eigenen Marken oder Produkten und Fotografien und grafischen Elementen. - trendMe.nethttp://v.fashiocdn.com/images/entities/0/b/B/A/P/0.365x365.jpg


Na dzisiaj to tyle. Dość skromnie, ale coraz częściej będę musiała wplatać pomiędzy posty zdjęciowe, posty tego lub podobnego typu. Teraz lecę ogarnąć jutrzejszy plan lekcji, spakować się i może w końcu wymyślić, w co się jutro ubiorę. :) Tak, więc udanej nocy i powodzenia w pierwszym, prawdziwym dniu szkoły! ♥