Give me my, give me my wings!


Nareszcie mogę coś napisać! Oczywiście musiałam zostać na całe święta odcięta od internetu - jakże mogłoby być inaczej. Jako że dostałam pod choinkę laptopa (taktak to ten 'wymarzony' prezent, o którym ostatnio wspominałam ;)), to większość czasu spędziłam na przenoszeniu plików, instalowaniu programów, kombinowaniu jak tu coś pobrać/zrobić/zainstalować bez dostępu do internetu i tak daalej. Natomiast wczoraj jak już kompletnie nie miałam co robić postanowiłam pomęczyć się z instalacją Guitar Hero (Legends od rock). Chyba nie trudno się domyślić, że spędziłam cały wieczór i pół nocy grając? :D W końcu mogłam poczuć się jak gwiazda rocka wczuwając się w granie swoich ulubionych piosenek! (musiałam wyglądać jak skończony idiota waląc w klawiaturę, kiwając przy tym głową i podśpiewując słowa) Czuję, że teraz już nie będą istnieć dla mnie dni, kiedy nie mam co robić i tylko narzekam, że się nudzę. :)


Trochę pochopnie napisałam poprzedni post. Pomimo że nastawiona byłam dość optymistycznie, to w poniedziałek rano wstałam w beznadziejnym humorze, jeszcze co chwile mama mnie musiała wszystkim denerwować, potem cała rodzina na wigilii i niestety te wszystkie emocje miały swoje apogeum wieczorem owocując niewielkim kryzysem. Ech. Jak bardzo chciałabym móc cieszyć się z Bożego Narodzenia, tak bardzo nie potrafię...


Pokończyły mi się wszystkie seriale! Ubolewam nad tym bardzo, bo nie mam kompletnie co oglądać. Dexter się skończył, How I Met Your Mother, Misfits, w Pamiętnikach Wampirów teraz jest jakaś przerwa. Już nie ma żadnego serialu, który oglądam na bieżąco. Pozostało mi jedynie Californication, które pewnie i tak szybko skończę. Przynajmniej nie będę mogła narzekać, że nie mam czasu w tygodniu tego wszystkiego oglądać. Muszę się rozejrzeć nad czymś nowym, bo już mi tęskno za serialami, ech. Powtórzę to któryś już raz - ciężkie życie serialomaniaka!


Sylwester już za kilka dni, a ja dalej nie mam pojęcia w co się ubrać! Nie zamówiłam sukienki, którą Wam ostatnio pokazywałam, bo i tak nie zdążyłaby przyjść z Tajlandii w te kilka dni :D Zrezygnowałam też z zamawiania innych na allegro, w każdej coś mi nie pasowało. Teraz jedynie zostało mi kombinowanie z ciuchów, które już mam. Na szczęście kupiłam sobie ostatnio nową, najzwyklejszą, czarną, obcisłą spódnicę, więc coś dam radę wymyśleć, jednak...to nie będzie sukienka! Nie wiem czemu, ale mam straszną ochotę iść w sukience i nie mogę sobie wybaczyć, że wcześniej nie pomyślałam, żeby czegoś sobie poszukać. Zostało mi jeszcze odwiedzenie jutro lumpeksów. Módlcie się razem ze mną, żebym coś znalazła fajnego! A tak pomijając temat sukienki, to całego sylwestra nie mogę się strasznie doczekać, bo po pierwsze: jest to mój pierwszy sylwester na jakiejś prawdziwszej imprezie, po drugie: to pierwsza impreza z ludźmi z mojej klasy, a po trzecie: wiem, że będę się świetnie bawić. Wam także życzę miłej nocy sylwestrowej, bo podobno mówi się, że jaki Sylwester taki nowy rok (choć podobno to samo się mówi o wigilii), tak więc..zaszalejcie :D


Oprócz tych kilku zdjęć z mojej lampkowej zabawy, mam kilka innych zdjęć: 1) prezenty dla mojej rodziny 2) moje ostatnie rysunki [nie mam pojęcia co mnie pokusiło, żeby cały rysunek wykonać ołówkiem HB] 3) książka, którą ostatnio czytam 4) płyta Comy, którą dostałam na mikołajki klasowe 5) czekoladka :3


Na dzisiaj to wszystko. Trzymajcie się, bawcie dobrze i grzecznie w poniedziałek, tak żeby być żywym we wtorek! :) Pozdrowienia jeszcze dla Kamili, która od 10 godzin pogania mnie w pisaniu. :*

5 komentarzy:

  1. Aaaach laptop .. Tak, to też było moje życzenie, które musi poczekać do urodzin...
    Ja teraz oglądam Chirurgów, myślę, że nie uda mi się za szybko skończyć 9 sezonów, więc mam co robić w najbliższym czasie :)
    Na Sylwestra mam już kreacje, ale nie wiem jak poupinać włosy, jakie wybrać dodatki i różne takie.. Siostra pomoże, to coś się wymyśli! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja za to prawie ze wszystkim jestem do tyłu prócz Revenge, Castle, Hart of Dixie i The Big Bang Theory. Ostatnimi czasy oglądam tylko How I met your mother, jestem w połowie 6 sezonu bo na nic innego jakoś nie mam ochoty. Za Pamiętniki zaś zabiorę się dopiero w wakacje. Jak ty prześlicznie rysujesz! Cudowne zdjęcia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochanie! Wszystkiego najlepszego, szalonej imprezy sylwestrowej <3

    OdpowiedzUsuń
  4. taak, u mnie Wigilia zawsze jest nerwowa..to już chyba norma:D

    OdpowiedzUsuń