Wspaniali jak bogowie, zginiemy bezpowrotnie


Niedzielny post jest już niemalże moją tradycją. Jest to dzień, w którym ilość rzeczy do wykonania jest odwrotnie proporcjonalna do chęci ich zrobienia. Tak, tak. Na jutro muszę wkuć podział polityczny Azji oraz Afryki północnej, oczywiście razem z nazwami wszystkich stolic. Życzcie mi powodzenia, bo widzę to na prawdę baaaardzo marnie. Choć jutro mi się pewnie jeszcze upiecze, ale za kilka tygodni będzie sprawdzian z całego świata i o tym to ja nawet nie chcę myśleć. Na szczęście geografia mi do niczego w życiu (a na pewno do matury) potrzebna nie będzie, więc nawet nie ma większego sensu starać się na dobrą ocenę - dwa mi wystarczy! :)

Kiedy w końcu przyszła okazja zrobić kilka porządnych zdjęć, to ja zdołałam wyciągnąć kogoś z domu dopiero wieczorem. Ciemność niestety nie współgra z dobrymi zdjęciami, a już tym bardziej, kiedy ma się ciemny obiektyw. Tak, więc jedyne nadające się do czegokolwiek zdjęcie z wczoraj, to powyższe chmurki. :) Natomiast poniższe, to widok z mojego okna kilka dni temu.

Teraz niestety nie pozostaje mi nic innego jak wziąć się za te nieszczęsne mapy! Może w międzyczasie ugotuję jeszcze kukurydzę? :3 Najchętniej wzięłabym się za ołówki i pastele, a nie marnowała czas na geografię. Niestety szkoła zabija we mnie artystę, w czym jej w sumie pomogłam idąc do najbardziej ścisłej klasy, jaka tylko istnieje. Cóż poradzić. :)

Pozdrawiam!

P.S. Czy tylko ja uważam, że stolica Zjednoczonych Emiratów Arabskich, czyli Abu Zabi, brzmi niesamowicie cudownie i słodko? Haha. :D


3 komentarze:

  1. Ja też dzisiaj musiałam przeżyć test z geografii, całe szczęście, że w międzyczasie pani wyszła z sali na parę minut :)

    A co do martensów, to czarne także są śliczne !

    OdpowiedzUsuń
  2. A, zapomniałabym, widziałam też ładne parki w Cubusie i Zarze, może też coś upatrzysz ;>

    OdpowiedzUsuń