she's lost control

Na liczniku pojawiła się okrągła liczba dziesięciu tysięcy wejść. Czy to dużo? Po ponad roku? Rzekłaby wręcz, że żałośnie mało, ale tak na prawdę kto by się tym przejmował? :) Ważne, że mam jakieś tam niewielkie grono stałych czytelników. Oczywiście chyba zdajecie sobie sprawę z tego, że Was uwielbiam?

Deszcz zdecydowanie nie nastraja mnie pozytywnie do życia. Choć nawet nie mogę powiedzieć, że mam zły humor - ogarnęła mnie totalna apatia. Żałuję, że nie mam laptopa, bo cały dzień spędziłabym pod kocem z zapasem kakao i Dexterem. Nareszcie kończę piąty sezon, myślę, że szósty dość szybko przejdę i zacznę oglądać odcinki emitowane na bieżąco. Zostając w tematyce seriali - czy tylko ja mam wrażenie, że How I Met Your Mother się choolernie wypala? Te dwa nowe odcinki są już praktycznie w ogóle nie śmieszne, tak to tylko oglądam z przyzwyczajenia i sympatii do bohaterów. W najnowszym epizodzie na przykład zirytował mnie fakt wplecenia niemalże na siłę kultowego tekstu Barney'a "legen...wait for it..dary!". Może po tylu odcinkach mi się to po prostu nudzi, ale szczerze mówiąc - gdyby wciąż było tak samo rewelacyjne, to nie miałabym takich odczuć i tyle. Mam nadzieję, że kolejne odcinki mnie jednak mile zaskoczą!

Miałam przygotować sobie dzisiaj żel z siemienia lnianego, zrobić maseczkę na twarz, jutro rano zrobić na włosy i co z tego wyszło, no? Jak zwykle nie potrafię się zorganizować. Nie wspominając już o tym, że zajęłam się ogarnianiem fizyki (powiedzcie mi co jest ze mną nie tak, że po miesiącu już nic nie ogarniam z fizyki, a nawet nie zaczęliśmy tzw. "kursu rozszerzonego"? aż strach się bać, co będzie w drugim semestrze) zamiast uczeniem na kartkówkę z przedsiębiorczości? W sumie dalej nie do końca rozumiem idei uczenia się np. faz procesu decyzyjnego, przebiegu procesu komunikacji i rozpatrywania tego, czy decyzja, którą podjęłam była decyzją racjonalną metodologicznie, czy być może rzeczowo, a może w ogóle była nieracjonalna? Trochę dziwny przedmiot, wiem, że później będziemy omawiać bardziej potrzebne zagadnienia, ale czy na prawdę jest sens pisania sprawdzianów z takich, można chyba powiedzieć, że intuicyjnych tematów?

Z tym oto jakże filozoficznym i egzystencjalnym pytaniem oraz kilkoma zdjęciami Was zostawiam i życzę dobrej nocy oraz reszty tygodnia! 

http://25.media.tumblr.com/tumblr_m8lvxoGUbt1qj73e2o1_500.gifhttp://25.media.tumblr.com/tumblr_maz4cwVFiO1qmntfdo1_500.jpghttp://24.media.tumblr.com/tumblr_mb69p3Myke1ryvkiuo1_500.png


4 komentarze:

  1. Ooo, widzę, że mam do czynienia z kolejną fanką seriali. Ja właśnie szukam jakiegoś nowego, może coś polecisz?

    OdpowiedzUsuń
  2. zapraszam,
    http://yourfutureclothes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoła jest chujowa. wybacz za wyrażenie, ale nic tak dobitnie nie określi jaka jest współczesna szkoła.co do himym - fakt, wypalili się.lepiej, żeby już zakończyli produkcję serialu, bo stanie się monotonny i straci oglądalność. to samo działo sie z housem. mimo całej mojej sympatii i rozpaczy,że serial dobiegł końca, dobrze, że go skończyli.lepiej zostawić lekki niedostyt :D
    ale masz ładne , zgrabne nóżki *,*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu w którym wygrać można prześliczne MIĘTOWE VANSY :)
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń