Got the face of an angel but the stare of d devil inside


Cóż. Niepotrzebnie się 'chwaliłam' tym festiwalem, bo stanęło na tym, że nie pojechaliśmy. Jakoś specjalnie w sumie nie żałuję, na Comę i tak prawdopodobnie pójdę w listopadzie, a tak jak wspominałam żadne inne zespoły z repertuaru mnie nie interesowały. Oczywiście weekend nie będzie stracony! Spędzę go z osobą, z którą najbardziej ten czas chciałam spędzić. :)


Żeby utrzymać ciąg w dodawaniu postów to postanowiłam wrzucić już dość dawno sfotografowane bańki mydlane. Zdjęcia w sumie przeszły moje najśmielsze oczekiwania, bańki wyszły na prawdę ciekawie. Jedyne co mnie irytuje to odbity w każdej bańce błysk lampy błyskowej. :) Do kadrów można by się było bardzo przyczepić, ale uwierzcie, że na maksymalnym przybliżeniu zrobienie dobrego zdjęcia ciągle ruszających się i szybko pękających baniek jest nie lada wyczynem.


Na dzisiaj to tyle. Przyzwyczajcie się do tego typów postów, bo będą pojawiać się dużo częściej. :) Oo, mogę jedynie wspomnieć, że pokazywane przeze mnie pastele w poprzednim poście to chyba jedna z najgorszych inwestycji jakie ostatnie zrobiłam! Są koszmarne, bardzo źle się nimi maluje. Zabrałam się za jeden rysunek i gdybym nie miała resztek starych pasteli (dużo lepszych jakościowo) to nadawałby się tylko do kosza, a tak to byłam w stanie go jakoś uratować. :D No nic. Udanego weekendu kochani! Pozdrawiam.


10 komentarzy:

  1. Prześwietne zdjęcia :)

    P.S
    Zapraszam Cię na mojego nowego bloga :) shnaggs.blogspot.com. przeniosłam się niedawno z onetu na bloggera.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę powiedzieć, że dopiero co trafiłam na Twojego bloga i już go kocham :D słuchasz tej samej muzyki co ja, czytasz dobre książki, masz podobny gust.. czego chcieć więcej? mnie wystarczy, więc będę zaglądać regularnie :D bardzo mi się podoba grafika na blogu, czy tam szablon (jakkolwiek się to nazywa), w każdym razie świetnie wygląda, a ciężko o to na blogach ostatnio..
    pozdrawiam cieplutko i czekam na nowe notki <3
    Domi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeej, nawet nie wiesz jak mi miło czytać coś takiego! dziękuję. <3

      Usuń
  3. świetne :)
    zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę świetne zdjęcia! Kadrem się nie przejmuj, i tak zrobiłaś coś niesamowitego! Mmmmmmm Coma.. :) Pozdrawiam cieplutko i będę wpadać :)

    aretedumal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe?Toż te zdjęcia są genialne!Naprawdę!Jestem pod ogromnym wrażeniem :>
    co do opier*alania się - przynajmniej sobie odpoczęłaś czyż nie?
    ach, chciałam się spytać, ile Twój brat jest od Ciebie straszy,skoro tak się zachowuje...
    a co do mojej szkoły-ech,nie ma szans.wszystkie miejsca są zajete,a dyrektor powieddział,że lepiej nie przepisywac się w połowie roku,bo będzie problem z ocenami,i że nie wie czemu tak strasznie zależy mi na koperasie,skoro on z 'czystym sumieniem może polecić gromasa' do którego też się udaje,a zdawalność matur (różnica) między szkołami wynosi tylko 2%.no nie wiem, czy taie tylko...mogłabym się jeszcze przepisać po kilku tyg.kiedy to się zaczną wykruszać klasy,ale jak już kupie książki bezsensowne będzie je wyrzucać i kupywać nowe,bo każda szkoła ma inne książki.już się pogodziłam z faktem,że nie będe w TEJ szkole,ale widocznie tak musiało być/.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ujmę to tak - jest chujowo, ale stabilnie :)
    12 lat?! Kurczę, na jego miejscu od razu zaprosiłabym siostrę,żeby pozwiedzała trochę świata.Nie dzwoni do Ciebie, nie utrzymuję kontaktu? Twóje wakacje były aktywne, popatrz, ile zdjęć narobiłaś! ^^

    OdpowiedzUsuń