your life's an open book, don't close it before it's done

Zwariowałam, że piszę dwa dni pod rząd. Ale co zrobić. Internet jest koszmarnie nudny, tak stwierdzam. Wszędzie dalej są emocje związane z meczem. Ja już się tym nie jaram. Jarałam się tylko jakieś 2,5h. :) Ta strefa kibica to był genialny pomysł. Jeśli ktoś się waha czy odwiedzić ją podczas przyszłych meczów to zdecydowanie polecam. Oczywiście nie wiem jak to było w innych miastach, ale Kraków spisał się na medal. Atmosfera była świetna, nie było żadnych burd, bójek i innych nieprzyjemności. Może oprócz faktu, że na strefę kibica nie można było wnosić żadnych napojów. Podobno w regulaminie było napisane, że można mieć ze sobą wody mineralne w maksymalnie 0,5 litrowych butelkach, ale przy wejściu ochroniarze po prostu kazali wszystkim wypijać to co mieli albo wyjść. No, więc nie łatwo było się domyślić, że przed barierkami siedziało na trawie mnóstwo osób wypijających swoje zapasy alkoholu. :) A tak poza tym to na prawdę warto w takie miejsce przyjść - atmosfera kibicowania przeszła nawet na mnie, osobę, która ani trochę piłką nożną się nie interesuje.

Zostałam zaproszona przez Aiwlys do pewnej zabawy. Zapraszam do przeczytania poniższych zasad i moich odpowiedzi. :)




 Zasady zabawy:
- umieścić baner;
- nominować kolejne 10 blogów;
- napisać 7 rzeczy o sobie;
- nie zapomnij podziękować osobie,
która cię nominowała.





1. Jestem zodiakalnym lwem i bardzo się utożsamiam z tym znakiem, jak i z samym zwierzęciem. Gdyby wierzyć w reinkarnacje, to na bank byłam właśnie takim wielkim, włochatym, dumnym i leniwym lwem. 
2. Mam kompleks na punkcie swojego wzrostu. Wiem, że 172cm to wcale nie jest dużo, ale dla mnie o wiele za dużo. Marzy mi się 10 cm mniej, żeby móc bez problemu ubrać szpilki i nie wyglądać, a przede wszystkim nie czuć się w nich jak zmutowany dwumetrowiec. :) 
3. Mam bardzo dziwne podejście do muzyki, za co mój chłopak najchętniej spaliłby mnie na stosie. ;D Nie znam słów piosenek, ich znaczeń. Nie rozpoznaje wykonawców, ani tytułów, nie wiem jak się nazywają członkowie zespołów. Dla mnie liczy się to jak piosenka brzmi, jakie odczucia i emocje towarzyszą mi podczas jej słuchania.. No, ale efekty są takie, że od dobrych kilku miesięcy mam piosenkę na playliście, często jej słucham, a gdy ją gdzieś usłyszę, to w dalszym ciągu nie jestem w stanie powiedzieć, kto ją wykonuje - chyba, że spojrzę na odtwarzacz i przeczytam.
4. Dokładnie w tej chwili dotarł do mnie fakt, że właściwie porzuciłam wszystkie rzeczy, które sprawiały mi do niedawna przyjemność. Nie robię grafiki, nie piszę, nie czytam książek, nie rysuję.. Co się ze mną dzieje? 
5. Jestem znienawidzona przez znajomych, przez to, jak często wygrywam w konkursach.:D
6. Nigdy nie miałam ani kota, ani psa. Moja mama jest strasznie uczulona na sierść, dlatego pierwszą rzeczą, którą zrobię, kiedy wyprowadzę się z domu rodzinnego, będzie pójście do schroniska po jakiegoś sierściucha. 
7. Należę do jednej z nielicznych osób, które kochają swoje miejsce zamieszkania. Kocham Kraków, uwielbiam swoją dzielnicę i nie wyobrażam sobie mieszkać gdzieś indziej. Ostatecznie w Barcelonie, ale i tak nie na stałe.

Oj, trochę trudno było wymyślić aż siedem rzeczy. W każdym razie są to takie ciekawostki raczej mało oczywiste. Problem będzie z wytypowaniem. To jest dla mnie zawsze najtrudniejsze, więc typuje każdego, kto chciałby się przyłączyć do zabawy i odpowiedzieć na ten tag. :)

Pogoda nam się strasznie zepsuła. Wczoraj było tak pięknie, choć odrobinę zbyt duszno, a dzisiaj znowu deszcz. Za to długoterminowe wakacyjne prognozy są całkiem korzystne, więc się nie załamuję, tym bardziej, że dzisiejszy dzień zapowiada się bardzo dobrze. Najpierw chyba wpadnę do koleżanki poznęcać się nad jej nowym, malutkim kotkiem, a potem wpadnie do mnie chłopak.Wam także życzę miłego weekendu! Mam dla Was jeszcze kilka inspiracji i lecę się ogarnąć. Pozdrawiam!

 
 
(Czysta Krew już jutro, jaram się niesamowicie! <3)

9 komentarzy:

  1. wow ale swietne inspiracje
    Zapraszam do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również uwielbiam Kraków (mieszkam w Wieliczce, ale przecież to niedaleko), ale czego się nie robi dla studiów i odrobiny spokoju. Przynajmniej nikt mi nie dogryza i nie doprowadza mnie do szewskiej pasji swoimi uwagami. Mam na myśli swojego ojca, który przecież zawsze ma rację, ech... (ironia).
    Jakoś nie interesuje się piłką, a o wyniku dowiedziałam się z FB, bo ludzie na bieżąco pisali o stanie meczu.
    Z piosenkami mam podobnie, mogę słuchać, ale nie interesuje mnie, kto to śpiewa, o czym śpiewa itd. Rzadko wchodzę na tekstowo, żeby sprawdzić o czym jest piosenka, jeszcze rzadziej oglądam teledyski. Słucham muzyki dla samego słuchania.
    Mnie marzy się berneński pies pasterski. Jest to naprawdę duży pies, ale ja uwielbiam fuczaki <3 Póki co mam szczura, ale w przyszłości kto wie. Jednak nie chcę go brać do bloku, bo wiem, że pies się będzie męczył.
    Czasem mam takie wrażenie, że jednak brakuje mi męskiego akcentu obok siebie, ech... Żaden nie spełnia moich oczekiwań, a jeśli już, to zajęty :P I leci.

    OdpowiedzUsuń
  3. zapraszam na rozdanie- do wygrania podkład firmy VERSACE :):*

    OdpowiedzUsuń
  4. Źle zrozumiałaś :P Przeprowadzam się z Krakowa do Rudy Śląskiej. Bo Kraków mam na wyciągnięcie ręki.
    A z miłością to myślę, że jak mnie trafi to jak grom z jasnego nieba :D Nie ma co szukać, muszę mieć tylko oczka szeroko otwarte.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostaw u mnie adres maila w KONKURSIE.
    Pozdrawiam Kadik ♡

    OdpowiedzUsuń
  6. To teraz ja moję przeprosić,że długo nie odpisywałam,ale pięknie psyje mi się internet -.-
    Po pierwsze,dowiedziałam się o Tobie całkiem ciekawych rzeczy! Naprawdę,nigdy nie miałaś sierściucha? Może nie powinnam tego pisać, ale współczuje.Ja już sobie nue wyobrażam życia bez dotyku i ciepła futrzaka,gdzieś obok mnie.I nie spodziewałam się tego Twojego dziwnego podejścia do muzyki,naprawdę.I skoro jesteś lwem,chyba komuś niedługo strzeli 16,co? ;>
    Kiedyś wydawało mi się,że 16 lat to poważny wiek.Gówno prawda.Ja nie czuję wielkiej różnicy między 12 a 16 rokiem życia.No,może jestem wyższa i podobno więcej wiem.
    W pewsnym sensie,zmrartwił mnie fakt,że nie robisz niczego,co sprawia Ci przyjemność.Dlaczego?Szkoła aż tak daje w kość?
    A właśnie,jak z luszczanką?^^
    I jaram się z Tobą powrótem TRU BLUUD <3
    Nie mogę się już doczekać.Nawet planuję graficzną imprezę,och.
    Pozdroffjonka! '*
    Effey//pv

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurde, teraz nie przeczytam, bo nie mam za bardzo czasu, ale jutro tu wpadnę ;* Niezłe rzeczy upolowałaś ( z poprzedniego postu)! U mnie nowy post - na afternoontea. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Wierzę, taka narracja jest troszkę wymagająca. Ale mam w głowie obraz serialu, więc jest to pewnym ułatwieniem. 800 stron to nie jest znowu tak dużo :P Już się nie mogę doczekać kolejnych tomów, ale póki co jestem biednym studentem, który musi oszczędzać.
    Imieniny, faktycznie wpadka :P Ale do nadrobienia.

    OdpowiedzUsuń