Ile jeszcze we mnie wiary, ile jeszcze we mnie samym sił?

Witam serdecznie w czerwcu! No dobra, zdaję sobie sprawę, trwa już tydzień, ale ja jak zwykle zrobiłam sobie małą przerwę od pisania. Zdążyłam już oczywiście wyzdrowieć, pójść do szkoły i zacząć oglądanie trzeciego sezonu Zagubionych. Wciąga coraz bardziej proporcjonalnie robiąc się coraz dziwniejsze. W każdym razie oglądać nie przestaję. :) Nawet mogę się pochwalić, że zaczęłam czytać książkę i idzie mi całkiem nieźle! A tak poza tym, to muszę przyznać, ze ten krótki trzydniowy tydzień mnie totalnie wykończył. Spanie po 4 godziny, deszcz, użeranie się z nauczycielami o lepsze oceny, ech. Strasznie tego nie lubię robić. Nie lubię się kłócić, dręczyć kogoś, marudzić i być namolna. Podlizywać się nie lubię tym bardziej. W każdym razie w poniedziałek czeka mnie walka o piątkę z biologii i czwórkę z historii - trzymajcie za mnie kciuki, mogą być ofiary śmiertelne. :) Ale w sumie nawet mając obie te oceny nie będę mieć paska na świadectwie i jestem o to cholernie zła. Ale cóż. Nadziei nie porzucam - może dam radę wyciągnąć jeszcze.

Ostatnimi czasy strasznie wciągnęłam się w allegro. Właściwie już od bardzo długiego czasu nie robię zakupów w sieciówkach, bo dużo bardziej wolę kupić coś w lumpexach i w internecie. Jestem od tego totalnie uzależniona i na prawdę nie wyobrażam sobie teraz iść na takie klasyczne zakupy w centru handlowym. Niestety ostatnio second handy mnie zawodzą, coraz trudniej o fajne rzeczy. Ostatnio byłam w trzech i kupiłam tylko dwie bluzki. Za to znalazłam nowe, czarne tenisówki z Atmosphere za 10 zł, niestety okazały się na mnie za małe i kupiła je moja przyjaciółka. Nie trudno się domyślić, że byłam cholernie zła, tym bardziej, że muszę sobie kupić dokładnie takie same. Jednak allegro mnie nie zawodzi i niedawno kupiłam sobie świetną spódnicę (szytą przez krawcową) na dodatek bardzo tanią - tylko 20 zł, z darmową przesyłką. No i dzisiaj spędziłam mnóstwo czasu buszując pomiędzy licytacjami i znalazłam kilka genialnych ciuchów, więc mam zamiar się w najbliższym czasie troszkę obkupić. :) Jak na razie mam dla Was zdjęcia wyżej wspomnianych trzech rzeczy. 


Biała bluzka z Cubusa to XL, więc jest generalnie dużo za dużo, ale jako oversize spisuje się świetnie. Z resztą znalazłam też identyczną bluzkę tylko M i wyglądałam w niej dużo gorzej, bo to w końcu taki krój - jest krótka i bardzo zwiewna.. Jack Daniel's to męskie M, które zaraz po praniu trafi pod nożyczki. Obetnę rękawy, być może pokombinuję coś z dekoltem i dopiero wtedy bluzka będzie gotowa do noszenia. Muszę przyznać, że trafiła w moje ręce totalnym przypadkiem. Wisiała obrócona na lewą stronę między jakimiś innymi ciuchami, które specjalnie nie zachęcały swoim wyglądem do przeglądnięcia ich. Na szczęście moja obsesję na punkcie czerni - jak tylko moje oczy wyłapią coś czarnego od razu po to sięgam - wygrała i tak oto stałam się posiadaczką tego t-shirtu. Postaram się Wam go pokazać, kiedy już go przerobię. 

Jutro zaczyna się Euro, jak emocje? Ja trochę mam już tego troszkę dość, niestety mój chłopak nie koniecznie. Idziemy jutro na Krakowskie Błonia do strefy kibica, będziemy oglądać mecz (rzecz jasna moje oglądanie zakończy się na etapie podziwiania urody piłkarzy), napijemy się tego i owego i wrócimy do domu. Pomimo że fanką piłki nie jestem, to czas na pewno stracony nie będzie. Może wieczorem umówię się z kimś jeszcze na małe 'after party'? :D Natomiast w sobotę wieczorem nie mogę się ruszać z domu, bo muszę licytować ubrania na allegro, pff. Trudne życie nałogowego allegrowicza.

Już późno, a ja jak zwykle nie mam o czym pisać, tak więc - dobranoc. :)

5 komentarzy:

  1. Oj ty allegrowiczko! Powiem Ci, że ja od chwili założenia miałam również fazę na allegro. Jednakże skończyło się na zapełnianiu wirtualnego koszyka i oczekiwanie aż znikną z niego rzeczy (zakończą się aukcje :c) z powodów baku pieniędzy. Ale spokojnie, całkiem niedawno założyłam tam konto, a już zdążyłam kupić parę rzeczy, więc myślę, że nie jest tak źle. Teraz mam w planach zamówić pewne materiały potrzebne mi do... czegoś :3
    To dziwne, że znalazłaś w lumpeksie koszulkę z jackiem danielsem... czyżby się komuś nie spodobała, albo jakiś rodzic nie pozwolił dziecku nosić takiej koszulki? :D Bądź co bądź masz szczęście bo w końcu na allegro nieraz takie koszulki schodzą po ponad 40 zł. ooo, ale zanudzam. :)

    (tak, dawno mnie tutaj nie było, ale nadrobię to :*)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojj, pamietam jak caly czas zamawialam cos z allegro, naszczescie juz mi to przeszlo bo moge sobie zaoszczedzic kupe kasy :)
    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio żyję jak student, czyli każdy grosz się liczy i coraz częściej zwracam uwagę na ceny poszczególnych produktów. Także póki co o ciuchach moge tylko pomarzyć. Co najwyżej sobie porysować jakieś ciekawe stylizacje i tyle. Bluzka Jack Daniels już mi się podoba (odzywa się moja słabość do T-shirtów z różnorodnymi nadrukami). Życzę powodzenia w kolejnych licytacji. Natomiast o postępach Euro będę się pewnie dowiadywać z FB, jak któryś znajomy coś o tym napisze. Tak, kompletnie nie mam do tego serca. A chłopa też nie mam, co by mnie zainteresował piłką :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie zapomnij, pamiętaj :D
      Nie rozumiem, dlaczego odrzuciłaś grafikę. Ja również niewiele w tym temacie tworzę ostatnimi czasy, ale jednak lubię to robić.
      A rysunki może jakieś wrzucę, jak nie zapomnę. Ale sprzed kilku lat :P Niestety ostatnio bardzo rzadko cokolwiek rysuję, szkoda, ale na siłę mi nic nie wychodzi.

      Usuń
  4. Hjuston, mamy problem :P Mam nadzieję, że to wypalenie faktycznie jest tylko chwilowe, zarówno u ciebie jak i u mnie.

    OdpowiedzUsuń