It's not easy facin' up when your whole world is black

Pogoda nas rozpieszcza i jestem z tego powodu niesamowicie zadowolona. Już nawet tak nie straszę trupią bladością, bo od słońca moja skóra nabrała złotego odcienia, a policzki i czubek nosa zostały przyodziane w rumieńce, choć z tego faktu akurat jestem średnio zadowolona. :) Teraz tylko pasowałoby się na nowo polubić z okularami przeciwsłonecznymi. Zawsze przed pierwszym wyjściem w okularach muszę się nastawić psychicznie, bo w każdym modelu wyglądam niekorzystanie, ale jak jest tak mocne słońce, to niestety nie da się funkcjonować bez ciemnych szkiełek na oczach. No i jak mogłabym zapomnieć! Muszę skompletować wiosenno-letnią garderobę. Moja szafa świeci pustkami. Żywcem nie mam się w co ubierać, więc każdy mój strój wygląda właściwie tak samo. Przydałyby mi się jakieś na prawdę wielkie zakupy. :)

Za mną już egzaminy. Cieszę się, że nareszcie mam to już za sobą i w szkole już nas nie będą tak męczyć i molestować tymi egzaminami. Teraz będzie luz na lekcjach i mnóstwo filmów. :D Generalnie testy były proste. Spodziewałam się czegoś o wiele trudniejszego. Polski i matematyka poszły mi na prawdę bardzo dobrze, historia/wos oraz przyrodniczy troszkę gorzej, natomiast angielski to już w ogóle był wręcz banalny, mam nadzieję na 100% z podstawowego. :)

Macie jakieś plany na ten dłuuugi weekend? Mój trwa 10 dni, a jeśliby wliczyć egzaminy to 13. :) Niestety żadnych planów nie mam, nigdzie nie wyjeżdżam, mam zamiar siedzieć w Krakowie i spotykać się ze znajomymi i chłopakiem. Wiecie jaka jest wada mieszkania w dużych miastach? Nieczęsto są robione jakieś ogniska, grille itp. Mam straszną ochotę na spędzenie wieczora w gronie znajomych przy ognisku, kiełbasce i zimnym piwie, a tutaj niestety nie ma warunków na takie imprezy. Trzeba się zadowolić plenerem (niestety bez ogniska czy grilla), domówkami i siedzeniem na ławce z lodami lub paczką chipsów i butelka wody. Cóż. :)

Myślę nad zmianą wyglądu bloga. Obecny nagłówek mi się całkowicie znudził, zresztą tak samo jak ciemny, mroczny wygląd bloga. Muszę popracować nad tym szablonem, ciekawe czy będę w stanie w ogóle cokolwiek stworzyć w Photoshopie. Miejmy nadzieję,ze tak, bo przydałyby się tutaj jakieś żywsze kolorki.

Na dzisiaj to chyba tyle. Tak skromnie - sam tekst. :) Chciałabym Was jeszcze tylko zaprosić na dwie moje aukcje na allegro. Doszłam do wniosku, że na blogu nie dam rady sprzedać ubrań, wiec przerzuciłam się na allegro. Tak, więc zapraszam do licytacji bluzki oraz szortów.
A teraz już się żegnam, miłego popołudnia, pozdrawiam! :)

11 komentarzy:

  1. Niestety ja również wyglądam niekorzystnie w okularach i to we wszystkich. :x

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi akuratnie nawet pasują okulary

    OdpowiedzUsuń
  3. To się bardzo cieszę, że egzaminy dobrze Ci poszły.
    Pogoda nas faktycznie rozpieszcza, takich upałów to czasem i latem nie było. Także albo dziś albo jutro wybieram się na zakupy ^^ Apropo ognisk, wczoraj byłam na jednym, z okazji urodzin przyjaciółki. Siedzieliśmy do przeszło drugiej w nocy, kilka osób, miało być 16, przyszło tylko 7, ale może to i dobrze. Zwłaszcza jak się wzięli za opowiadanie dowcipów, policzki bolą mnie do tej pory.
    Zmiana wyglądu się przyda, może na coś jaśniejszego, wiosennego ;) Na pewno o wiele łatwiej będzie mi się czytało, w tym momencie przyklejam nos do monitora :P
    Ja tam nie mam 13 dni. W piątek mój pierwszy egzamin :<

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę Ci powiedzieć, że ja nie pytałam rodziców o zgodę na szczura. Przyniosłam klatkę i szczurka już zakupionego. Moja mama przez pierwsze miesiące bała się jej, nie mogła na nią patrzeć, jak mi siedzi na ramieniu. A teraz to jak ją widzi to i głaska, pogada do niej :D Żółw, nigdy nie przepadałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Troszkę szkoda żółwia, ale jeśli to dla jego dobra, to trzeba się z tym pogodzić.
    Faktycznie, klatka kosztuje najwięcej, ponad 100 zł. Na szczęście miałam wtedy zaoszczędzone pieniążki, więc mogłam sobie pozwolić na taki zakup ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie również marzy się pies, najlepiej duży owczarek - berneński pies pasterski. No sama słodycz. Niestety mama nie lubi dużych psów, a jeśli już będziemy brać psa to z pokroju tych mniejszych - spanielków. Chciałam kupić takiego psa jak będę studiować w Katowicach i mieszkać w Rudzie Śląskiej, w mieszkaniu, w bloku, ale z drugiej strony nie chcę psa męczyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. zapraszam do mnie na rozdanie

    OdpowiedzUsuń
  8. I masz rację, póki co ciesz się "normalnymi" książkami, póki możesz :D

    OdpowiedzUsuń
  9. czemu sprzedajesz tę brązową kamizelkę xDD ona jest świetna

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten sam problem z okularami, żadne mi nie pasują :( a koloru to zdecydowanie by się na blogu przydało więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Excellent Working Dear Friend Nice Information Share all over the world.olympic station cycles.God Bless You..
    olympic park cycles

    OdpowiedzUsuń