But your luck runs out

Muszę się Wam przyznać, że dzisiaj zachowuję się jak osoba chora psychicznie. Nie żebym miała jakieś halucynacje czy rozdwojenie jaźni, ale powszechnie wiadomo, że uśmiechanie się do swoich myśli jest oznaką czegoś dziwnego. W każdym razie spacerując dzisiaj nie mogłam powstrzymać się od uśmiechu, kiedy tylko padł na mnie promień słońca, kiedy słyszałam śpiewa ptaków, a nawet kiedy zauważyłam pierwsze motory i skutery na ulicach. Nawet okropny wiatr mi nie przeszkadzał. Za to bardzo przeszkadzali mi ludzie, którzy w tak cudowną pogodę (nawet 16 stopni!) dalej byli poubierani w płaszcze, czapki i szaliki. No litości! Ja sobie szłam w sweterku i cieniutkiej kurtce, a ten lekki chłód, który czułam był jak dla mnie bardzo przyjemny.:D Dobra, bo ja się tak rozprawiam nad tą wiosną jakby to było jakieś niespotykane zjawisko przyrodnicze, a nie pora roku, którą przeżywam już szesnasty raz. :)

Kilka dni temu w końcu zrobiłam zakupy za wygrany bon do Divy. Szczerze mówiąc było tak jak się spodziewałam czyli. kilka rzeczy mi się podobało, ale szału niestety nie robiły, a mając stówę do wydania, gdy jest jeszcze promocja, że przy zakupie trzech rzeczy najtańsza z nich jest za darmo, miałam ogromny problem z wyborem. Gdybym była tam sama to za nic w świecie bym się nie zdecydowała, na szczęście z pomocą przyszła mi przyjaciółka, która dostała w prezencie naszyjnik z czarnym kotkiem oraz dwie pary wkrętek. Ja sobie wybrałam cztery rzeczy - naszyjnik z krzyżem (który został już przerobiony), kolczyki skrzydła, bransoletki (2x koraliki, jakieś sznureczki i coś a'la różaniec) oraz wkrętki serduszka. Razem zapłaciłam 101 zł, gdyby nie wspomniana wyżej promocja zapłaciłam ponad 130. :) Do rzeczy, które znalazłam na stronie divy macie linki, reszty tam nie znalazłam, mam tylko zdjęcie kolczyków oraz krzyża z naszyjnika.


Tak poza tym to załapałam dwie szóstki z informatyki, jedną za kartkówkę drugą za pokazywaną Wam post wcześniej stronę. Tak sobie teraz myślę, że nie potrzebnie się z tą stroną tak starałam (usłyszałam od nauczyciela słowa "Kto ci to zrobił?" -.-), bo tylko spojrzał na nią, przejrzał podstrony, rzucił okiem na HTML i nic więcej nie zrobił. Czuję się nieusatysfakcjonowana, no! Jestem pewna, że zrobiłabym byle co, byle jak i tak bym tą szóstkę dostała, ale mówi się trudno. Poza tym jak na razie mój plan wysokiej średniej idzie po mojej myśli, bo wpadła mi piątka z geografii, te dwie szóstki, dodatkowo środowa kartkówka z historii była ze studentem, który dyktował nam odpowiedzi na wszystkie pytania, więc liczę na piąteczkę. Mam ogromną nadzieję, że sprawdziany z matmy, fizyki i chemii poszły mi dobrze. Za to poniedziałek znowu będzie ciężki, bo czeka mnie sprawdzian z polskiego, kartkówka z biologii i z matematyki. Ale jakoś dam radę.

Na dzisiaj to już tyle, czekam teraz na chłopaka, więc wieczór spędzę na pewno bardzo miło. :) Wam też udanego wieczoru i nocy (może jakaś impreza?) życzę, pozdrawiam! <3

10 komentarzy:

  1. Nie sądziłam, że jeszcze gdzieś znajdę w naszym Internetowym światku Ciebie, Marcepane. Ostatnio
    (czytaj dziś) natchnęło mnie na przeglądnięcie starych linków u mnie na blogu. Co 8 może działa, inne są pustymi tytułami, coś frustrującego. Póki co świetność onetowych blogów minęła. No, może z takimi wyjątkami jak ja, aczkolwiek też coraz poważniej zastanawiam się nad przerzuceniem GrafikUs'a na blogspota. Ale jak tak patrzę na swoją pracę, na komentarze ludzi, którym instrukcje się przydają to jednak czuję, że wątpię.
    A teraz odnośnie notki. Wszyscy coś gdzieś wygrywają, czy to bony czy kosmetyki. Chyba się muszę w końcu przekonać do tego, że szczęściu trzeba pomagać, koniecznie. Kolczyki ze skrzydełkami są znakomite, krzyż podoba mi się troszkę mniej.
    Wiosna, ach wiosna. 5 stopni w plusie i istne szaleństwo. Aczkolwiek ja jestem osobą ciepłolubną, dlatego póki co odrzuciłam czapkę i płaszczyk zmieniłam na kurtkę.
    Dodaję tego bloga do ulubionych jak wszystkie blogi, które w wolnym czasie czytam, odwiedzam i komentuje. Pozwolisz, że jeszcze sobie pooglądam notki, poczytam, w końcu dawno nie czytałam, co u Ciebie :)
    Buziole :*

    OdpowiedzUsuń
  2. naszyjnik z czarnym kotkiem to coś dla mnie <3 haha :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też tak mam z wiosną, ale to jest OK!:)
    fajne te rzeczy, trochę nakombinowałaś! krzyż jest ekstra!

    dziękuję za komentarz!

    rebellook.blogspot.com

    :D

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny blog !!! , Na pewno będę zaglądać częściej :) :* obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  5. no ja właśnie też ostatnio zastanawiałam się jak ci ludzie mogą chodzić w kurtkach jak mi w jednym cienkim swetrze było gorąco. no ale dzisiaj u mnie już zimno, więc słońce odeszło w zapomnienie :<

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz rację pogoda jest wspaniała. :D Myślę, że zasłużyłaś na szóstkę, bo praca była Twoja, a nauczyciele często nie dowierzają jeśli coś jest zrobione perfekcyjnie. Ja na informatyce najlepiej obsługiwałam pfs'a, ale to dlatego, że pracowałam na nim kilka lat mając bloga. :D

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetna biżuteria! bardzo mi się podoba:)
    zapraszam do siebie w wolnym czasie:)
    http://mesmerize87.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiosna, wiosna, wiosna! :D Najbardziej podobają mi te kolczyki-skrzydła *-* A ja nadal nic nie potrafię wygrać... xd
    A jaka to książka?
    Taki ruchomy też kiedyś miałam, ale rzeczywiście systematycznie trzeba go nosić, żeby były jakieś rezultaty, co mnie nie dotyczyło. A tym nie muszę sobie zawracać głowy, po prostu jest ;)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń