Nie mów nikomu, nie wracam do domu - to nie mój dom, uciekam stąd.

Dzień dobry wszystkim. Już ponad tydzień nie pisałam, a to w sumie całkiem długa przerwa.;)

Wstałam dzisiaj rano i totalnie się przeraziłam widokiem za oknem.. Skąd tyle śniegu?! W Krakowie biało było już od tygodni, ale miałam ogromną nadzieję, że w końcu skoro zniknęły te mrozy, to za kilka dni całkowicie się ociepli, wszystko stopnieje i generalnie przyjdzie wiosna, a tutaj coś takiego! Ja jestem ogromną przeciwniczką zimy i ten widok mnie wręcz boli, a me serce krwawi.. No cóż. Mogłam sobie zorganizować jakiś wyjazd do ciepłych krajów na czas ferii, przynajmniej teraz bym nie cierpiała. :D

No właśnie, mam ferie i jak to zwykle bywa - średnio z nich korzystam. Dzisiaj zapowiadał się na prawdę ciekawy dzień, ale zasypało mojego chłopaka i nie miał jak dojechać do miasta, ech. Walentynek także razem nie spędziliśmy, choć ja ogólnie nie przepadam za tym "świętem". Jestem zdania, że swoją miłość powinno się okazywać każdego dnia roku, a nie jakoś szczególnie czternastego lutego. Jednak dostałam od mamy pyszne czekoladki serduszka i tyle prezentów mi starczy.:D Choć w sumie wieczorem, gdy wróciłam do domu na biurku czekała na mnie pewna niespodzianka. Mała paczuszka, której zawartości nie mogłam za nic odgadnąć. Najlepsze w tym wszystkim jest fakt, że gdy tylko ją rozpakowałam i moim oczom ukazały się kosmetyki, w dalszym ciągu nie miałam pojęcia skąd te rzeczy pochodzą. Nie miałam zielonego pojęcia, gdzie mogłam wygrać zawartość paczki, ba! Wydawało mi się nawet, że pierwszy raz na oczy widzę nazwę tej firmy. Po dość długim rozmyślaniu i szukaniu źródła mojej wygranej, nareszcie doszłam do tego, skąd te cuda pochodzą! Tak więc, zostałam wytypowana do przetestowania mascary, kredki do oczu, błyszczyka oraz lakieru do paznokci firmy Misslyn w Klubie Ekspertek na stronie ofeminin.pl (wejdź). Było to dla mnie zaskoczenie, bo moja odpowiedź na pytanie w zgłoszeniu pozostawiała wiele do życzenia, dlatego chyba to wybieranie odbywa się w formie losowania. ;D No, ale w każdym bądź razie zapraszam wszystkich do rejestracji, bo jak widać na moim przykładzie - warto. Mogę Wam zdradzić, że lakier "Starfish" ma na prawdę świetny kolor, przy tym perfekcyjnie kryje już po jednej warstwie i szybko schnie. Szkoda, że jest taki drogi (20 zł), bo chętnie zaopatrzyłabym się w kilka innych odcieni tej firmy. No i tusz do rzęs ma świetną, wielką szczoteczkę, czyli dokładnie taką jakie uwielbiam. :D No, ale nie będę Was zanudzać, bo w końcu moją recenzją będzie wypełniona ankieta, a nie jakieś głupoty pisane na blogu. :)

A tak poza tym to osiemnastka w sobotę już pewna. Huhh. Nie spodziewałam się, że się tam pojawię, na prawdę. W sumie się cieszę, bo pokazanie się publicznie i poznanie jego znajomych przeniesie nas na wyższy etap związku. Ale jak każda kobieta mam ogromny problem! No bo ludzie, co ja na siebie włożę? W mojej szafie nie ma czegoś takiego jak spódnica, a co dopiero sukienka.. W portfelu 5zł, w skarbonce drugie tyle, a osiemnastka już w tą sobotę! Jedynym ratunkiem będzie dla mnie siostra, która w zasadzie jest ode mnie niższa, mniejsza i zgrabniejsza. Módlmy się narody, żebym się wcisnęła w jakąś jej sukienkę. Bo ogólnie to mój M. wymyślił sobie, że koniecznie muszę iść w sukience. Co to za wymagania w ogóle? Phi.:D W ostateczności może dam radę poprosić tatę o jakieś kieszonkowe i znaleźć coś ciekawego w jakimś sklepie za dość niską cenę. I tak jednym z największych problemów chyba będą buty. Bo tak właściwie posiadam tylko martensy, a żeby skomponować do nich jakąś sukienkę, trzeba się generalnie troszkę postarać. Oczywiście mi bardzo odpowiada taki rockowo-dziewczęcy styl, ale w robieniu 'stylizacji' mistrzem nie jestem, no. Ale wymyśli się coś, no, musi! Jestem trochę podekscytowana tym weekendem, nawet bardzo! Ojejku, jak dobrze, że to wypaliło, ach.:D

Dobra, bo już gadam głupoty. Łapcie kilka tumblrowych inspiracji i idźcie cieszyć się życiem! Dobrej nocy. ♥

6 komentarzy:

  1. "Ja jestem ogromną przeciwniczką zimy i ten widok mnie wręcz boli, a me serce krwawi.. " hahahah marcepanek-poeta :DD Inspiracje jak zwykle boskie i w mym guście. :3 Co do sukienki to chyba też miałabym ten problem.. Może leć do jakiegoś sh, a nóż coś znajdziesz. Dodasz czarne rajstopy i martensy, narzucisz jakąś kurtkę jeansową i będzie bosko. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Rajstopy ze szkieletami i bransoletka z krzyżami *____* btw. dzięki tobie dziś założyłam sobie konto na lubimyczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No fajna, od rana dodaję książki do biblioteczki. XD Tak wiem, nie mam co robić. ^-^ No to trzymam kciuki, obyś znalazła tą sukienkę. I udanej zabawy <3

    OdpowiedzUsuń
  4. mega mega mega inspiracje!


    dziękuję za komentarz, obserwuję i zapraszam do mnie ponownie!

    rebellook.blogspot.com

    :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zimo precz!! :p też kiedyś (2 lata temu) nie uważałam czegoś takiego jak sukienka/spódnica, ale jednak się zestarzałam i zaczęłam te cuda nosić - jakoś się przyzwyczajam, to i Ty dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hahaha, nie martw się, jak już mówiłam też nie posiadam sukienek, forsy także, bo oszczędzam na naszywki na torbę, bilet na Metalikę i na martensy, hehe. dziękuję ci za nasze rozmowy ;*

    OdpowiedzUsuń