the day that never comes

Och, Jezu. Jesienno-zimowa nostalgia pochłonęła mnie już doszczętnie. Nic mi się nie chce, wszystko jest mi obojętne, a na dodatek mam wrażenie, że każdy mnie olewa, ma mnie gdzieś, a spora część moim znajomych mnie wręcz wykorzystuje. Gdyby tego było mało, to umieram z bólu brzucha i głowy, jest mi cholernie zimno i chce mi się spać. Jakoś tak nawet nie mam ochoty na czytanie, w dalszym ciągu na mojej półce leży pięć rozpoczętych książek i jedna, której zdążyłam tylko popodziwiać okładkę, bo na więcej nie miałam ochoty. Nawet Święty Mikołaj mnie w tym toku nie odwiedził! A jak sobie pomyślę o zbliżających się świętych to mam ochotę zwrócić śniadanie. Ale sama sobie zrobiłam mikołajki i kupiłam dwa lakiery Golden Rose. W krakowskim M1 zrobili ich drogerię z czego jestem bardzo zadowolona, bo lakiery są świetne i na dodatek tanie (3,90 zł za 12,5 ml!), o ilości kolorów i rodzajów nie wspominając. Jeszcze nie raz tam przyjdę na lakierowe łowy, choć pomimo, że moja kolekcja lakierów jest dość skromna(ok 25 sztuk), to mam wrażenie, że posiadam już wszystkie możliwe kolory i odcienie, przez co trudno mi znaleźć coś ciekawego, czego nie mam w swojej kolekcji. Ale na szczęście tak mi się tylko wydaje, bo przecież lakierów są miliony i każdy kolejny będzie inny od poprzedniego.
Za mną już pierwsze próbne egzaminy. Nie było tak źle jak się spodziewałam. Myślałam, że będzie dużo wyższy poziom i będę mieć mnóstwo problemów, ale było w miarę okej. Oczywiście mam kilka błędów, najwięcej z historii i wosu, ale mam nadzieję, że rozprawka z polskiego mi dobrze poszła. Jutro za to przedmioty przyrodnicze i matematyka. Żałuję tylko, że nie piszemy próbnego z angielskiego, bo jestem bardzo ciekawa poziomu. Zaawansowany pewnie sprawi mi troszkę kłopotów, podstawowy nie powinien, ale jednak wolałabym zobaczyć chociaż jak to będzie wyglądać. 
Ach, relaksuję się śpiewając swoje ulubione piosenki i na moment zapominam, że nie potrafię wydobyć z siebie chociażby jednego czystego dźwięku. Nie wiem czy kiedykolwiek tutaj o tym pisałam, ale moim największym marzeniem jest potrafić śpiewać. Niestety Bóg nie raczył mi dać jakichkolwiek umiejętności w tej materii, tak więc jest to powód moich największych życiowych frustracji. Ale cóż.
Jak zwykle przybywam do Was z kilkoma tumblrowymi inspiracjami, tak więc miłego oglądania. ♥



9 komentarzy:

  1. fajne inspiracje;)
    Zapraszam do udziału w konkursie na moim blogu;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć, fajny blog, super notki, Kocham Cię.<3

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie taka nostalgia dopada tylko podczas jesieni. Odkąd zaczął padać śnieg, zrobiło się zimno, a słońca nie widać już wcale, zdecydowanie poprawił mi się humor. Pomimo gorączki, chrypy i kataru czuję się świetnie i w ogóle jest pięknie! Nie dostałaś nic na Mikołajki? Jej, to smutne :O
    I jak Ci dzisiaj poszło? Niektórzy mówią, że proste, niektórzy, że gorsze niż wczoraj. Jestem ciekawa, jak Tobie poszło :D

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie świetne inspiracje!

    Na moim blogu ostatni dzień rozdania, do wygrania 4 różne pierścionki od Heavy Cross! Zapraszam :)

    http://alice-cross.blogspot.com/2011/11/giveaway-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  5. love these photos. x

    p.s. I'm having a giveaway from This Is Transition if you'd like to check it out. :)
    devorelebeaumonstre.com

    OdpowiedzUsuń
  6. te pierwsze buty zdecydowanie drapieżne!

    OdpowiedzUsuń
  7. KAKAŁKO? Wowowowo! ale mi się zachciało. przynajmniej mam pastę 3D white glamour, taka biało-fioletowa - piękna jest!

    OdpowiedzUsuń
  8. mega jeansy na trzeciej fotce :))

    OdpowiedzUsuń