W pewnym mieście na ulicy, gdzie nic nigdy się nie zdarza...

Siedzę sobie i zajadam się gwiazdkami Milky Waya! Tak, wiem. Cholernie mi zazdrościcie. Sama zazdroszczę swojemu podniebieniu tej nieziemskiej słodyczy. Prezent od koleżanek, które były w Londynie. Ha, a wiecie co jest największą ironią tych czekoladek? To, że są produkowane w Polsce. To jest wręcz absurdalne, tym bardziej, że zarobiliby na tym sporo kasy, zresztą tak samo jak zarobili na Frugo, którego szczerze nie lubię. :) Ale co się tam będę nad słodyczami rozprawiać?!

Nad zimowymi butami rozglądam się już chyba od września, a jak przychodzi co do czego, to nie mam, co kupić. Nigdzie nie ma niczego fajnego! Wszędzie są tylko emu, pseudo emu, emu, pseudo emu i znowu emu. Ludzie, aż się niedobrze robi! Ja rozumiem, że to może być wygodne, ciepłe. Ale jest tak cholernie nudne. Jak można chodzić w butach, które ma pół Polski? Gdyby to ładne chociaż było! A jak widzę faceta w tych butach, to mi się płakać chce. No, ale dość już moich frustracji. Wie ktoś, gdzie znajdę jakieś fajne, ciepłe buty? Najlepiej workery, czy jak to się tam nazywa. Muszę się chyba przejść na pobliski bazar, bo jednak tam zawsze coś ciekawego znajdę, a na te wszystkie sieciówki liczyć za bardzo nie można. Ceny są tańsze, a jakość porównywalnie słaba, czasami nawet lepsza.No nic, może tam uda mi się coś kupić. Ale jakby ktoś widział, gdzieś fajne buty, to dajcie znać! :)

A dzisiaj chciałam się z Wami podzielić moimi piercingowymi inspiracjami! Uwielbiam kolczyki, mogłabym być cała w kolczykach. Jest kilka miejsc, w których mi się kolce najbardziej marzą i kiedyś prawdopodobnie sobie owe miejsca przekłuję, ale kiedy to zobaczymy. Na razie mam tylko swojego skromnego smileya i kilka kolczyków w uszach, ale zapewniam, że na tym mój piercing się nie skończy! :D

Jest co oglądać. :3 Najchętniej już teraz zrobiłabym sobie snake bita, anti smileya, sternum, sutku, w nosie, na obojczykach, biodrach. Ajajaj. Marzenia. Może kiedyś zrobię sobie chociaż połowę z nich. :)

O Boże, Roguc jest pierdolnięty! ♥ Uwielbiam go! *kliklik - cudowny filmik* Aż czuję motylki w brzuchu, gdy to oglądam! 12.11.11 - pamiętna data w moim życiu! 
Dobra, tak wyjechałam nagle z tym akapitem, ale znalazłam link do filmiku podczas wrzucania zdjęć. Co nie znaczy, że go nie uwielbiam!
fot. Romana Makówka - fotografia-koncertowa.pl


A teraz pasowałoby wziąć się za zadanie, jakąś naukę o ile jest czego się uczyć, ech. Żegnam, trzymajcie się! <3

3 komentarze:

  1. Czytając ten post zapragnęłam mieć kolczyk nad górną wargą :) I chyba niedługo se zrobię ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. jeeesu <3 mi się marzy na obojczykach i te cztery na rękach! ej, a wiesz może czy w zakładach piercingu robią na rękach? bo kurcze, musze mieć, no!
    ja to się nie chcę chwalić, ale mam jedną paczkę gwiazdek w szufladzie. kupiłam sobie ostatnio w anglii 14-pak i trzymam tą ostatnią paczuszkę na czarną godzinę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tam, je.ać migracje! tak sie najarałam na rękę, że hoho. teraz tylko trzeba przekonać mamusię, chociaż wiem, że i tak nie wypali, hihi!

    OdpowiedzUsuń